Chłopcy wyszli do kuchni, Kankuro wolał wyjść ponieważ nie chciał zobaczyć jak Miki wyrzuca Ino, a Temari celuję w blondynkę nożem, to niekulturalne. -Ino-świno, co Cię do nas sprowadza.- Miki walnęła prosto z mostu. -Przyszłam do Gaary. - Ino chciała wkurzyć Matsuri, udało jej się. - Muszę go lepiej poznać, takie ciacho, przy nim Sai wymięka, ale Sasuke lepszy. - te słowa spowodowały porządne kopnięcie w brzuch.
-Powiedz to jeszcze raz, a nie żyjesz.
-Mats, spokojnie. Mogłaś walnąć ją raz i porządnie. - Temari wpadła na genialny pomysł. - Mats, chodź. - powiedziała jej ten pomysł.
-Gaara. - Mats zawołała swojego chłopaka najsłodszym głosem jakim mogła. -Ino-świnio, wstawaj! - Temari kopnęła blondynkę.
-What happend? - Gaara zaszpanował angielskim. Matsuri rzuciła się na niebieskookiego i pocałowała na oczach Ino.
-Oh, jestem zazdrosna! Sasukowicz idzie na bok. Muszę zdobyć Garusia. - ostatnie słowo zadziałało na Mats i Temari najbardziej, były gotowe do pobicia Ino-świnio.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów