marzec28

PART 2 - Dzień jak codzień.

dodano: 28 marca 2011 przez shikatema-gaamats


Następnego dnia w szkole...

Sakura rozmawiała z Temari na temat jutrzejszego meczu piłki nożnej. Shikamaru z Kibą śmiali się z pobitej Ino-świnio. Sasuke siłował się z Saiem, Gaara stał z Matsuri, Kankuro dostawał ochrzan od nauczycielki za bicie Gaary.

-Więc potrzebna wam pielegniarka. Hmm... Moja mama jest pielgniarką, a ja jej pomocnicą.

-Pomogły byście nam? Potrzebujemy kogoś w razie kontuzji czy czegoś tam. - Temari westchnęła.

-Mama na pewno się zgodzi. - Sakura rzuciła czymś ciężkim w Naruto, może w Ino... - To kiedy ten mecz?

-Jutro, po szkole. Mogłabyś przekazać Pani Kurenai, by powiedziała waszej klasie, może ktoś przyjdzie...

-Jasne. - Sakura pobiegła męczyć Sasuke.

Na lekcji matematyki, klasa Naruto...

Pani pytała tabliczki mnożenia, Gaara był u pielęgniarki ponieważ Kankuro trochę za mocno kopnął piłkę... Shikamaru spał, Kiba grał na telefonie, Sakura malowała paznokcie, Hinata coś obliczała na kalkulatorze, Choji jadł chipsy, Sasuke przeglądał się w lusterku, Narcyz...

-Shikamaru, ile to dwa razy dwa? - Pani zaczęła od najtrudniejszego.

-Nie chce mi się liczyć. - Shikamaru spadł z krzesła, ale zdąrzył powiedzieć jaki to życie kłopotliwe.

-Dobrze. Choji, ile to dwa razy dwa?!

-Kiełbasa? - i znów zaczął jeść.

-Naruto, dwa razy dwa! - nauczycielka wiedziała, że zadaje trudne pytania, więc nie mogła na nich krzyczeć.

-Nie wiem. - rzucił w Narcyza, o przepraszam, w Sasuke informacją o jutrzejszym meczu.

- Mecz. Spoko, lubię oglądać jak dziewczyny latają w krótkich spodenkach.

-Sasuke! Co ty gadasz? Nie w klasie. - Kiba wybuchnął.  




Dodaj do:


Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy